Lexus LC500 – want one <3
Spędziłem kilka dni z Lexusem LC500. Kilka dni, na które nie byłem przygotowany. Nie oczekiwałem dużo po tym samochodzie, szczególnie znając modele GSF i RCF. W sumie to nawet lepiej wyszło, bo zostałem wręcz zmieciony z ziemi. Tak dobry jest Lexus LC500.

Patrząc na suche dane to z technicznego punktu widzenia będzie to identyczny samochód jak wspomniane GSF i RCF. Szybkie, poukładane ale bez tego czegoś. Co mogło mnie zaskoczyć?

Odpowiedź jest dość prosta – wszystko. Lexus LC500 to niesamowicie udany, kompletny i zaskakujący samochód.

LC500 może się podobać lub nie. Trzeba jednak przyznać, że odważna stylistyka to jedna z kluczowych cech tego samochodu i wokół niej obudowany jest cały charakter oraz doświadczenie z obcowaniem z LC.

Ogromny wręcz przedni grill w połączeniu z kosmiczną linią świateł tworzy wizję pojazdu z przyszłości czy z Cyberpunka. Aż ciężko uwierzyć, że taki kształty trafiły do produkcji i to nie jako pojedynczy wytwór małej manufaktury, ale seryjne auto dużego producenta.

Tylne lampy z efektem 3D to dzieło stylistyczne samo w sobie.
Linia boczna LC500 to klasyczne GT. Dłuuuuuuga maska, przestrzeń pasażerska i krótki tył. Nowoczesna, lekka i stylowa.
Jeśli ktoś Wam powie, że LC500 jest następcą LFA to jest zwyczajnym ignorantem. Fakt, znajdziemy, i usłyszymy, tu kilka nawiązań ale to zupełnie nie ta półka. W najlepszym wypadku LC próbuje stąpać po kilku przetartych przez LFA szlakach ale to wszystko. Czy to źle? Nie.
Przede wszystkim LC to GranTurismo z krwi i z kości. Przede wszystkim ma być wygodnie, stylowo i komfortowo a potem szybko i dynamicznie.

Przyzwyczajenia wymaga układ kierowniczy, który jest bardzo precyzyjny i krótki. Delikatne ruchy nadgarstków wystarczą, żeby precyzyjnie nadawać kierunek jazdy. Na początku miałem z tym problem bo za dużo i za mocno kręciłem kierownicą. Wystarczy jednak kilka kilometrów by złapać rytm z samochodem i wszystko działa tak jak powinno.

Wersja Superturismo, którą mieliśmy okazję jeździć, ma również system tylnych kół skrętnych. To sprawia, że przy małych prędkościach LC jest bardzo zwinny. W połączeniu z szybkim układem kierowniczym, o którym pisałem wcześniej, samochód skręca wręcz nienaturalnie dobrze jak na te rozmiary.

Sercem LC500 jest wolnossące V8 o pojemności 5l. Moc? 464 KM, na tylne koła poprzez 10-cio biegowy automat. Sprint do setki trwa niespełna pięć sekund (4,7 dokładnie).
Przy ostrym przyspieszaniu w wydechu otwierają się klapki i zaczyna się prawdziwa symfonia wolnossącej V8. Ważne, żeby najpierw wcisnąć guzik ESP OFF. W przeciwnym razie elektronika będzie odcinała gaz i nie usłyszymy pełnego potencjału tej wspaniałej jednostki.

Największe mankamenty LC500 to tak na prawdę mankamenty typowe dla Lexusów. Średniej jakości kamera wsteczna, dziwny system multimedialny z ciężko dostępnymi opcjami sterowany gładziko-myszką to największe bolączki tej maszyny. Poza tym guzik do resetowania przebiegu z Corolli. Działa wyśmienicie ale jest kompletnie oderwany od całego *wooow* LC. Wiem, że to może brzmieć jak totalne pierdoły ale potrafią niesamowicie irytować w codziennej eksploatacji.
Włączenie ogrzewania foteli wymaga wycieczki po menu, która w czasie jazdy jest skrajnie niebezpieczna. W mieście są korki czy światła, więc jeszcze jakoś się uda. W trasie jak nie macie pasażera, który Wam pomoże to albo zapomnicie o wszystkich udogodnieniach albo będziecie ryzykować życie.

Jednak to bez znaczenia. Jeśli podoba Wam się linia i styl LC to te pierdoły nie przeszkodzą się Wam cieszyć tym autem. Co ciekawe wizerunek Lexusa nie jest w żadnym aspekcie wulgarny. Ludzie bardzo pozytywnie reagują na ten kosmiczny wygląd. Jest krzykliwy i intrygujący ale w żadnym wypadku arogancki.

Lexus LC500 to jedno z największych zaskoczeń motoryzacyjnych, jakich doświadczyłem w ostatnim czasie. Ani trochę nie spodziewałem się tak dobrego, kompletnego, szybkiego i pięknego samochodu. Zaskakujący jest też silnik, niby taki sam jak w RCF/GSF a jednak tak inny. Chciałbym mieć Lexusa LC500 w swoim garażu. Jest wygodny, potrafi być szybki a jazda nim to sama radość. Bardzo zaskakujący samochód i aż dziwne, że jest tak mało popularny.

Lexus LC500 Superturismo – dane techniczne
- 5.0l V8 N/A
- Moc: 464 KM
- Moment obrotowy: 540 Nm
- 0-100 km/h: 4,7 sekundy
- Masa: 1 970 kg
- Spalanie średnie: 19 l./100 km
- Cena: 640 000 PLN
- Cena za 1KM: 1 536 PLN














