Test: Peugeot RCZ THP 200

Najpiękniejszy i najszybszy samochód oferowany przez francuskiego producenta. Czy zachwyca jazdą co najmniej tak jak zachwyca wyglądem?

Peugeot RCZ można śmiało nazwać najpiękniejszym autem francuskiego producenta. Pomimo premiery w 2010 roku, RCZ wygląda jak model studyjny, który miałby zostać zaprezentowany w niedalekiej przyszłości. Przechodnie zwalniają kroku by mu się bliżej przyjrzeć, oglądają, uśmiechają się, podziwiają. Auto sprawia wrażenie jakby koncepcyjny model z działu badawczego wdrożono wprost do produkcji pomijając bezdusznych księgowych czy ludzi z marketingu.

Niewątpliwie RCZ przykuwa spojrzenia za sprawą bardzo odważnej stylistyki. Długa, niska i szeroka bryła, muskularne błotniki, aluminiowe łuki wieńczące karoserię czy delikatny, wysuwany spojler nie pozwalają przejść obok tego auta obojętnie. Wklęsłe obręcze kół poszerzają optycznie samochód dodając sportowego charakteru. W tylnym zderzaku odnajdziemy dwie, srebrne rury wydechowe a w imitację dyfuzora wkomponowano światło przeciwmgłowe na wzór aut wyścigowych.

Całości efektu dopełnia dach z podwójnie wybrzuszoną, tylną szybą dzięki czemu RCZ wygląda jak futurystyczny pojazd z przyszłości. Te obłe kształty przywodzą na myśl projekty charakterystyczne dla włoskiego studia Zagato.

Peugeot RCZ powstał w dwusetną rocznicę powstania marki. Choć pierwszy automobil został wyprodukowany pod koniec XIX w. to początki sięgają 1810r. kiedy bracia Peugeot kupili młyn, który przemienili w fabrykę stali. Prezentowany model swój indywidualizm zaznacza nazwą, pierwszą w historii francuskiego producenta niezłożoną z cyfr. Jako pierwszy także otrzymał odświeżony logotyp lwa. Peugeot nie ukrywa, że tak odważnym samochodem chce zawalczyć o młodych klientów chcących się wyróżniać i skłonnych „ulec motoryzacyjnej pokusie”.

Wewnątrz „witają” nas równie wygodne co piękne fotele sportowe. Na zagłówkach mają wytłoczone logo – lwa – zupełnie jak w ekskluzywnych samochodach. Zajęcie idealnej pozycji za kierownicą nie przysparza żadnych problemów, a dzięki niskiemu osadzeniu siedzisk względem tunelu środkowego mamy wrażenie, jakbyśmy siedzieli w dużym, sportowym aucie. Jest to o tyle zaskakujące, że RCZ został zbudowany na płycie podłogowej modelu 308, choć jest od niego znacząco szerszy i niższy. Z tyłu znajdują się dwa miejsca i mają tylko jedną zaletę – są. Nie łatwo się do nich dostać i nie jest tam wygodnie. Ale są i  dzięki temu – w miarę potrzeby – Peugeotem mogą się przejechać 4 osoby.

W THP 200, w odróżnieniu od pozostałych wersji, montowana jest mniejsza, spłaszczona u dołu kierownica, która wprost wyśmienicie leży w dłoniach. Wspomaganie układu kierowniczego to udany kompromis pomiędzy łatwością manewrowania a sportowym charakterem z przewagą tego drugiego. Poprawia to „czucie” auta i dodaje pewności podczas prowadzenia. Szczególny dla tej wersji jest także drążek zmiany biegów, krótszy i z mniejszym skokiem. Sportowego charakteru brakuje natomiast ułożeniu pedałów, hamulec jest umieszczony zbyt wysoko i daleko względem gazu przez co ciężko wykonać międzygaz.

Wnętrze, jako całokształt, uważam za absolutny majstersztyk! Poczynając od tego, że wszystko jest perfekcyjnie spasowane i bardzo intuicyjnie rozmieszczone a na absolutnie pięknym wyglądzie kończąc! Konsola środkowa wykończona jest tworzywem sztucznym w modnym, połyskującym kolorze fortepianowej czerni. Powyżej znajduje się wyświetlacz, na którym znajdziemy informacje dotyczące radia, nawigacji bądź odtwarzacza muzycznego. Smaku i prestiżu dodaje analogowy zegarek zamontowany pośrodku deski rozdzielczej, zupełnie jak w  ekskluzywnych autach.

Peugeot RCZ THP 200 jest napędzany przez czterocylindrowy, benzynowy silnik turbo o pojemności 1,6l znany z Mini, legitymujący się mocą 197KM. Moc przekazuje na koła przednie za pośrednictwem sportowej, sześciostopniowej skrzyni, która jest krócej zestopniowana niż w innych wersjach RCZ. Dzięki temu łatwo wykorzystać potencjał tej małej jednostki.

Przekręcam kluczyk budząc motor do życia. Niestety, wbrew moim oczekiwaniom, nie słychać prawie nic. Delikatnie muskam prawą stopą gaz podbijając obroty lecz i to nie przynosi żadnych ciekawych efektów dźwiękowych. RCZ to „małe GranTurismo” (oksymoron zamierzony) w związku z czym wnętrze jest bardzo ładnie wygłuszone w celu zachowania niezwykłego komfortu. Z wydechu wydobywa się jedynie delikatny, miejscami basowy, pomruk.

Od pierwszych chwil Peugeot RCZ zachwyca całym sobą. W manewrowaniu pomagają czujniki odległości wraz z grafiką na wyświetlaczu, przedstawiająca auto i odległości od przeszkód. Po wrzuceniu wstecznego biegu lusterka minimalnie zmieniają swoje położenie aby ułatwić nam manewr. Takie małe smaczki czynią RCZ samochodem niezwykle przyjaznym i przyjemnym dla kierowcy. Przy spokojniej jeździe jest cicho, komfortowo, sztywno ale nie za twardo. Krótko zestopniowana skrzynia zmusza do częstej zmiany przełożeń, a każdej dokonywanej na końcu skali obrotomierza towarzyszy donośny, basowy strzał z wydechu.

Testowana przez nas topowa wersja THP 200 posiada usztywnione przednie zawieszenie poprzez zastosowanie sztywniejszych stabilizatorów co ogranicza przechyły boczne nadwozia przy pokonywaniu zakrętów i pozwala w lepszym stopniu przekazać moc na podłoże. W połączeniu z nisko położonym środkiem ciężkości oraz szerokim rozstawem kół RCZ pozostaje niezwykle stabilny oraz przewidywalny. Wyłączam ESP (za tę możliwość należą się Peugeot dodatkowe brawa) i wchodzę w pierwszy zakręt. Imponujące, trzystuczterdziestomilimetrowe tarcze z przodu wykonują ogromną pracę przy hamowaniu sprawnie, pewnie i stabilnie zwalniając auto.  Przed samym wejściem w zakręt puszczam hamulec, precyzyjnym, delikatnym ruchem kierownicy wybieram tor jazdy i konsekwentnie dociskam pedał gazu.

Po ułamku sekundy, jak tylko turbina zaczyna działać, w jednej chwili moment obrotowy trafia na koła, które nie są w stanie przenieść tego sprawnie na asfalt i przód zaczyna uciekać za zakręt. Ujmuję gazu, auto wraca na założony tor by po chwili, na wyjściu, wcisnąć pedał do oporu i z lekkim podsterownym poślizgiem wystrzelić z zakrętu. Co ciekawe, przednionapędowy RCZ ma większy rozstaw osi tylnej niż przedniej. W konsekwencji tył pozostaje zawsze, ale to zawsze stabilny, prowokując do ucieczek przednie koła. Muszę przyznać, że czyni to Peugeota bardzo łatwym w prowadzeniu, nawet dla niewprawnego kierowcy. Niezależnie, czy wejdziemy w zakręt za szybko, za wolno, czy zaczniemy hamować w środku zakrętu, auto pozostanie stabilne z ewentualną tendencją do podsterowności.

Krótka skrzynia pozwala wykorzystać do maksimum osiągi silnika nawet na krótkich, trudnych odcinkach. Lewarek wybiera przełożenia bardzo pewnie i sprawnie. Utrzymuję silnik na wysokich obrotach, każdy kawałek prostej między zakrętami wykorzystuję do maksimum. Moim zdaniem inżynierowie Peugeot poszli tu za daleko, stopniując szósty, ostatni bieg zbyt krótko. W jeździe torowej czy nawet pseudo sportowej to niezaprzeczalny atut ale w trasie silnik pracuje na stosunkowo wysokich obrotach odbierając komfort podróżowania. Nie pasuje to do charakteru auta aspirującego do miana GranTurismo.

Peugeot RCZ THP 200 daje ogrom radości z jazdy. Niezaprzeczalnie to jedno z najlepszych aut do podróżowania czy do popołudniowo-wieczornych, niezobowiązujących przejażdżek po mieście. Spokojną jazdę umila mi utwór Logistics – Cosmonaught, wypływający z wspaniałych, opcjonalnych głośników JBL. Łapię się na tym, że krążę Peugeotem w ciepły wieczór po stolicy bez celu, przyciągając wzrok przechodniów i innych kierowców. Nie chcę się zatrzymać, nie chcę wysiadać. Chcę jechać i trwać w ogromnej radości płynącej z jazdy…

Peugeot RCZ THP 200 to wspaniały i godny polecenia samochód, jeśli szukasz auta komfortowego, o odważnej i niebanalnej stylistyce, ze sportowym zacięciem, dającego ogromną radość i satysfakcje z jazdy nie tylko przy odnajdywaniu granic (jego i swoich) ale przy każdym pokonanym kilometrze. Odpowiadając na pytanie postawione na początku testu powiem tak: mógłby być bardziej zadziorny i agresywny w prowadzeniu. Wtedy byłby genialny. A tak jest „tylko” bardzo, bardzo dobrym, małym GranTurismo.

Dane  techniczne:

Moc: 197KM przy 5500-6800 obr/min

Moment obrotowy: 275Nm przy 1700-4500 obr/min

Przyspieszenie 0-100km/h: 7,5 sekundy

Spalanie (średnie na dystansie 899km): 9,6l/100km

Masa: 1297kg

Cena: ok 141 000PLN

Cena za 1KM: 716PLN

Tekst: Antoni Niemczynowicz

Zdjęcia: A.Niemczynowicz/J. Kołodziejczyk

Antoni Niemczynowicz

Antoni Niemczynowicz

Entuzjasta i marzyciel z aparatem dla którego jedyne co się liczy w aucie to emocje. @antniem_

Może Ci się również spodoba