Ford Mustang 2.3 EcoBoost Cabrio – europejski standard

Amerykańska legenda, Ford Mustang, z małym, czterocylindrowym motorkiem? Dla jednych to ciekawy projekt i świeże podejście, a dla innych nic więcej tylko profanacja. Z uwagi na to, że nigdy nie miałem do czynienia z Mustangiem mogłem podejść do niego na czysto, bez uprzedzeń. Tym lepiej dla mnie, bo Ford Mustang EcoBoost Cabrio okazał się bardzo pozytywnym zaskoczeniem.

2016_Ford_Mustang_EcoBost-2

Czarno na białym

Nasz egzemplarz skonfigurowany był dość stylowo – czarny dach pięknie współgrał z czarnymi kołami i świetnie kontrastował z białym, perłowym lakierem.

2016_Ford_Mustang_EcoBost-4

Trzeba przyznać, że ostre linie przodu Mustanga wyglądają bosko! Jest jednocześnie agresywny, masywny ale i dynamiczny.

2016_Ford_Mustang_EcoBost-1

Z tyłu natomiast światła zmieniły się nieznacznie, ale robią równie piorunujące wrażenie jak przód.

2016_Ford_Mustang_EcoBoost-12

Kontrowersyjne turbo

Pod maską zamontowano czterocylindrowy motor o poj. 2.3l. wspomagany turbiną. To taka sama jednostka jaką można spotkać w topowym Focusie RS. Ogromną zaletą silnika EcoBoost jest moment obrotowy. Przy każdej prędkości, przy każdych obrotach na ruch naszej prawej stopy silnik odpowiada z lekkością i śmiało wyrywa Mustanga do przodu.

2016_Ford_Mustang_EcoBoost-15

Największą wadą EcoBoosta jest dźwięk, a w zasadzie jego brak. Masywna, agresywna sylwetka która wydobywa z siebie jakieś popierdywanie. Odgłos jest obiektywnie słaby i nijaki a co za tym idzie niepasujący do Mustanga. Wewnątrz nie jest to aż tak dużym problemem, ale w aucie tego typu dźwięk silnika powinien być jedną z mocnych cech. Szczególnie w przypadku kabrioletu, który z natury rzeczy jest stworzony do lansu.

2016_Ford_Mustang_EcoBoost-11

Król mazurskich szos

Ford Mustang EcoBoost daje najwięcej satysfakcji z jazdy w momencie gdy jedzie się na 70–75% jego możliwości. Układ kierowniczy jest miły i precyzyjny, skrzynia biegów nie wydaje się ospała, a motor kipi momentem przy każdym wyjściu z zakrętu. Radość jest tym większa, że to nie pełnia możliwości samochodu.

2016_Ford_Mustang_EcoBoost-13

Niestety, jeśli zapragniecie od Mustanga więcej to spotka Was rozczarowanie. Głównym winowajcą będzie skrzynia, która przestanie nadążać za tym, co dzieje się na drodze (niezależnie czy używacie łopatek czy pozostawicie ją w trybie sportowym). Lepiej delikatnie odpuścić i cieszyć się jazdą.

2016_Ford_Mustang_EcoBoost-9

Wycinanie kolejnych zakrętów i przemierzanie tras z wiatrem muskającym twarz jest niezwykle satysfakcjonujące! Jeszcze lepsze są reakcje innych ludzi na Mustanga – wszyscy się uśmiechają, machają. Każdy jest pozytywny. Samochód nie jest pretensjonalny, ale w niesamowity sposób miło oddziałuje na innych.

2016_Ford_Mustang_EcoBost-8

Mając do czyniena z przedstawicielem amerykańskiej motoryzacji można by się spodziewać, że materiały wykończeniowe nie będą najwyższych lotów. Tu jednak spotka nas kolejne miła niespodzianka. Plastiki są dobrej jakości i nie skrzypią. Skórzane fotele są przyjemne w dotyku i całe wnętrze sprawia bardzo dobre, wręcz europejskie wrażenie. System multimedialny SYNC 2 jest w pełni dotykowy. Działa średnio szybko, ale precyzyjnie. Miłą opcją jest fakt, że można połączyć na raz kilka sprzętów za pomocą Bluetooth np. jeden jako telefon a drugi jako odtwarzacz.

2016_Ford_Mustang_EcoBoost-16

Ford Mustang EcoBoost w wersji cabrio jest pełnoprawym czteroosobowym samochodem. Tylna kanapa oferuje dwa miejsca i to jak na cabrio nawet wygodne. Jeszcze większym zaskoczeniem jest fakt, że da się na niej podróżować i to nie tylko między jednym a drugim klubem, ale śmiało można ruszyć w trasę. Oczywiście po chwili jazdy pasażerom z tyłu urwie głowy – nie liczcie, że Mustangu spotkacie jakąkolwiek osłonę przed wiatrem.

Jak już jesteśmy przy temacie osłon – po złożeniu dachu pozostają dwie szpetne szpary pomiędzy zewnętrzną a wewnętrzną krawędzią samochodu. W celu ich przykrycia w bagażniku można odnaleźć dwie tandetne, plastikowe osłony. Przyznam, że nie znalazłem w sobie wystarczająco dużo chęci by choć raz je zamontować, ale gdyby ktoś z Was chciał to wiedzcie, że są.

2016_Ford_Mustang_EcoBost-7

Na koniec pozostaje kwestia ceny.

Po pierwsze musicie odpowiedzieć sobie na pytanie, czy chcecie mieć cabrio. Jest to o tyle ważna kwestia, że gołe Cabrio z EcoBoostem kosztuje praktycznie tyle samo co FastBack z pięciolitrowym V8! Dla mnie wybór byłby jasny – brałbym V8 (szczególnie, że nie specjalnie jestem fanem kabrioletów).

Dużo ciekawiej jednak robi się, kiedy spojrzymy na cenę podstawowej wersji fastback z silnikiem EcoBoost i skrzynią manualną, która wynosi jedynie 160 000 pln. Jak na bardzo stylowe, dobrze wykonane, szybkie, czteromiejscowe coupe i ponad 300KM to prawdziwa okazja. Prezentowane Cabrio z automatem to już wydatek 192 tys. PLN.

2016_Ford_Mustang_EcoBoost-19

Ford Mustang EcoBoost w wersji Cabrio okazał się dla mnie ogromnym zaskoczeniem. W wersji bez dachu i z automatyczną skrzynią znajdziemy tu charakter krążownika szos i gwiazdy bulwarów. Kipiący momentem obrotowym silnik da Wam sporo radości, jeśli tylko nie będziecie od niego za dużo wymagać. Jednocześnie będzie więcej niż wystarczający do codziennej, dynamicznej jazdy. Mimo tylko czterech cylindrów EcoBoost może dumnie pracować pod maską Mustanga. Gdybyście jednak oczekiwali czegoś więcej, nie skreślajcie EcoBoosta, ale sparujcie go z sześciobiegowym manualem i umieśćcie w nic nieudającym nadwoziu fastback. Szybki, stylowy i nastawiony na czyste emocje – taki jest europejski Ford Mustang.

Ford Mustang EcoBoost Convertible

Silnik: 2.3l EcoBoost

Moc:  317 KM przy 5700 obr./min.

Moment obrotowy: 434 Nm przy 3000 obr./min

Przyspieszenie 0-100km/h: 5,8 sekundy

Spalanie (średnie na dystansie 1038 km): 10,6l/100km

Masa: 1718 kg

Cena: ok. 195 700 PLN

Cena za 1KM: 617 PLN

Antoni Niemczynowicz

Antoni Niemczynowicz

Fotografuję, jeżdżę i cieszę się każdą chwilą za kierownicą

Może Ci się również spodoba