Porsche 911 964 Targa – chwile wolności

Są w życiu takie chwile, które dają nam pełne poczucie wolności. Coś na kształt ucieczki od otaczającej nas rzeczywistości w stronę krainy niezmąconej troskami. Jednym z takich momentów może być niezobowiązująca przejażdżka klasycznym Porsche 964 Targa.

Pierwszy rzut oka na małe Porsche nie sprawia, że klękacie z wrażenia. Zaryzykuję nawet stwierdzenie, że można je zwyczajnie przeoczyć. To zdecydowanie nie jest samochód, za którym ludzie będą się oglądali na ulicy. 964 jest niezwykle małym i kompaktowym samochodem, szczególnie jak na dzisiejsze standardy.

Z drugiej strony, wielu spośród fanów Porsche uważa właśnie tę generację za najpiękniejszą 911 w historii, choć moim zdaniem, wersja Targa nie ma tej lekkości w linii nadwozia co coupe. Mimo pozornej prostoty, delikatne kształty nadwozia 911 z tamtych lat mają w sobie dużo magii.

Napis Porsche pomiędzy tylnymi światłami mógłby spokojnie być uznany za ikonę stylu lat 90.

„Tak… dziś będę pasażerem”

Po zajęciu miejsca w środku jestem w szoku, jak miękkie i wygodne są fotele. Jest to o tyle zaskakujące, że wyglądem i prostotą przypominają taboret z wystającą deską w charakterze oparcia. Tym, co rzuca się w oczy jest spartański środek. Deska rozdzielcza jest bardzo wąska i mała, podobnie jak tunel środkowy. Przez chwilę można pomyśleć, że znajdujemy się w małej zabawce, a nie w prawdziwym samochodzie. W drugim rzędzie są dwa spłaszczenia przypominające fotele, które pomieszczą dwóch dodatkowych, małych pasażerów.

Zachrypnięty dźwięk chłodzonego powietrzem boxera, wymieszany z szumem wiatru wpadającego przez otwarty dach to połączenie tak dobre jak kęs tiramisu dopełniony łykiem espresso. Dodajcie do tego jeszcze ciepłe promienie letniego słońca muskające twarz i momentalnie możecie znaleźć się w przepięknej krainie motoryzacyjnych marzeń. Z perspektywy pasażera jest jeszcze przyjemniej, bo absolutnie nie musiałem martwić się o to, co było przed nami.

Warszawa skąpana w wakacyjnym słońcu, ciepły wiatr, uśmiechnięci ludzie i my spokojnie zwiedzający kolejne dzielnice. Nie było mowy o jakimkolwiek braku komfortu – mogliśmy spokojnie rozmawiać i cieszyć się chwilą. Obcowanie z Porsche 964 Targa przypomina bardziej jazdę Golfem, niż zabawę z klasycznym samochodem. Sprzęgło chodzi normalnie, biegi wchodzą delikatnie, nic nie skrzeczy, nie prycha, nie ma humorów.

Jednocześnie każdy element auta nastawiony jest na maksymalną radość z jazdy. Poprzez kierownicę, pedały, skrzynię biegów można z łatwością poczuć jedność z maszyną. Zawieszenie idealnie dopełnia obrazu Targi – jest wygodne i komfortowe, nawet jak na dzisiejsze standardy.

Po tej krótkiej przejażdżce chyba dołączyłem do grona zakochanych w 964. Prostota, piękno oraz autentyczne i niczym nieskrepowane doświadczenia z jazdy to chyba najważniejsze cechy, jakie charakteryzują tę generację Porsche.

Jeśli jeszcze nie znacie to koniecznie odwiedźcie fanpage właściciela tej wspaniałej 911 – @Warsawdrive (w momencie publikacji tego tekstu 964 Targa jest nawet na zdjęciu profilowym ;-) ).

Wersja Targa wydaje się być idealną opcją, jeśli szukamy tych chwil pełnych wolności, o których pisałem na początku. Nawet jeśli taka chwila wypadnie w godzinach szczytu w centrum miasta odniesiecie wrażenie, jakby czas stanął w miejscu i nic nie będzie miało znaczenia. Nic, poza Wami, samochodem i drogą.

Dodatkowe zdjęcia

Porsche 911 Targa (964)

Silnik: 3.6l B6

Moc:  250 KM przy 6100 obr./min.

Moment obrotowy: 310 Nm przy 4800 obr./min

Przyspieszenie 0-100km/h: 5,5 sekundy

Masa: 1375 kg

Cena: – PLN

Cena za 1KM: – PLN

Antoni Niemczynowicz

Antoni Niemczynowicz

Fotografuję, jeżdżę i cieszę się każdą chwilą za kierownicą

Może Ci się również spodoba