Nasze auta: BMW E46 – marzenie małego chłopca, które w końcu się spełniło

Jest w życiu takie „coś”, co łączy nas wszystkich. Bez względu na to co lubimy, skąd pochodzimy, w co wierzymy. To „coś”, ma każdy z nas. Są to marzenia. Jest ich tyle ile wynosi ludzka populacja, myślę jednak, że ta część społeczeństwa, która urodziła się z „benzyną we krwi” od dzieciństwa ma jedno wspólne marzenie, które jak najszybciej chce zrealizować. Jest nim zakup swojego pierwszego auta.

IMG_2253-kopia

Tak też było w moim przypadku. Długo zastanawiałem się jakie auto wybrać aby jednocześnie urzekało mnie stylistyką, było w miarę dynamiczne i oszczędne. Rezultat? Przez dwa lata nie znalazłem nic godnego mojej uwagi. Co gorsza, przekonałem się, że takie „złote środki” jeśli chodzi o rynek aut używanych nie istnieją. Przynajmniej dla mnie, chłopaka, który w głowie miał już projekt swojego przyszłego nabytku. Wybór padł na BMW E46 Coupé z 2004 roku. Auto przyjechało do mnie z Belgii. Pierwsze wrażenie jak je zobaczyłem? Od razu się zakochałem! Jak na tylu letnie auto, było w stanie idealnym. Doskonale utrzymane wewnątrz, jak i z zewnątrz. No i kolor… ciemna zieleń „Oxfordgrünmetallic”, nigdy wcześniej nie widziałem żadnego egzemplarza w tym kolorze, a to czyniło go jeszcze bardziej wyjątkowym. I tak oto w 2013 roku spełniłem swoje młodzieńcze marzenie i zakupiłem pierwsze auto.

michase46-2

Pewnie nie jeden z was zastanawia się czemu akurat BMW i to w wersji Coupé. Szczerze mówiąc, początkowo szukałem wersji sedan, łatwiej się zapakować, wygodniej podrzucić gdzieś kumpli. Dopóty szukałem sedana, dopóki pewnego dnia nie wsiadłem do Coupé. Te ogromne drzwi bez ramek, tylne ledowe światła, gładka i dynamiczna linia nadwozia… od razu wiedziałem, że to jest to czego szukam. Od tamtej pory nie było nawet mowy o żadnym sedanie czy kombi. Dlaczego natomiast zdecydowałem się na Bayerische Motoren Werke? Tylko i wyłącznie dlatego, że koniecznie chciałem auto tylnonapędowe, które kryje w sobie sportowy charakter, a BMW E46 serii 3 oferuje to w standardzie.

2013-06-15 14.10.57

Silnik benzynowy 2.0 143KM i 200Nm momentu obrotowego. Nieźle się zbierał (9,2 s do 100km/h) i mało palił co w tamtym czasie wydawało mi się najistotniejszą kwestią. Wraz z upływem czasu moje podejście troszkę się zmieniło ale opowiem o tym innym razem. ;) Po zakupie auto zostało jeszcze raz gruntownie sprawdzone i przygotowane do codziennego użytkowania. Wymieniłem olej, wszystkie filtry, tarcze, klocki hamulcowe itp. Nic tylko cieszyć się jazdą!

Jednak my młodzi mamy coś takiego, że idealny stan mechaniczny naszego auta nie do końca nas satysfakcjonuje… nieustannie w naszej głowie dopisujemy kolejne pozycje na tak zwanej „liście modów”. Tak było, jest i będzie. Każdy pasjonat chce aby jego auto przykuwało na ulicy uwagę i wyróżniało się z tłumu. Od jakich zmian rozpocząłem ja, dowiecie się w następnych wpisach.

Do usłyszenia!

Michał Wardak

Student Politechniki Warszawskiej, pasjonat motoryzacji. Od dzieciństwa zainteresowany szybkimi autami.

Może Ci się również spodoba