Mille Miglia 2017 | Padwa – Rzym #FerrariFriday

Dziś rajd Mille Miglia, który śledzimy jako ekipa SportStandard, miał do przebycia etap maratoński, z Padwy, przez Ferrarę i San Marino, a kończący się w wiecznym mieście. Jak Rzym przywitał kierowców?

Za wyjazdem z San Marino udało nam się złapać bezpośrednio za Mercedesem 300 SL Tadeusza Kozioła, do którego szybko dołączył drugi 300 SL. Przejechaliśmy fragment trasy, śledząc go na jednej z prób po górskich okolicach. Widok, jaki się tam roztacza jest jak kadry wyjęte z filmu.

Samochód o którym mowa to 300 SL z pierwszego roku jego produkcji, o numerze seryjnym 99, przygotowany do rajdu przez Mercedes-Benz Classic Center. Ciekawostką jest, że podczas przygotowań do jednej z wcześniejszych edycji doczytano w dokumentach, że z fabryki wyjechał on w innym kolorze, niż faktycznie miał na sobie. Aby zachować 100 procentową zgodność z oryginałem, auto przemalowano z powrotem na kolor kremowy.

Półmetek całego rajdu w Rzymie zanosił się na podobną imprezę, jak w Padwie. Pierwsze na miejsce przyjechały towarzyszące Ferrari Tribute. Takiego zjazdu jednego modelu nie ma prawie nigdy. Podejrzewamy, że w parku Villa Borghese znalazły się wszystkie wyprodukowane 458 Speciale, albo nawet nieco więcej. Poza nimi mieliśmy pełny przegląd ostatnio produkowanych samochodów tej marki. Zabrakło jedynie LaFerrari, które podobno również bierze udział w Tribute

Dalej wszystko zapowiadało się pomyślnie: konferansjer wyczytywał nazwiska kolejnych przejeżdżających przez rampę załóg, a zebrana grupa mieszkańców oklaskami nagradzała bardziej popisowe przejazdy. Na twarzach mieszkańców i kierowców malowały się uśmiechy.

Wszystko jednak dość smutnie zakończył ulewny deszcz. Publiczność szybko zniknęła pod daszkami witryn sklepowych, po czym rozeszła się do domów. Kierowcy przygotowani na deszcz pojechali szukać wrażeń w Rzymie, a nie przygotowani gorączkowo szukali możliwości schronienia się przed opadami. Kilkoro jeszcze nie powitanych kierowców powitało się samemu, przejeżdżając przez rampę, po czym spokojnie pokierowało się w swoją stronę.

Mamy nadzieję, że jutro wieczór wyjdzie nieco bardziej przyjemnie. Sprawdzajcie naszego Snapchata i Instagrama, aby się tego dowiedzieć.

Jeśli chciałbyś zobaczyć jeszcze więcej, to zapraszamy na YouTube do naszego vloga

 

Paweł Paszota

Paweł Paszota

Inżynier, pasjonat samochodów, motocyklista.

Może Ci się również spodoba