Jaguar Lightweight E-Type – ile jest warte słowo dżentelmena?

Przenieśmy się do roku 1961… to właśnie wtedy rozpoczęła się produkcja kultowego modelu Jaguar’a E-Type. Auta pożądanego przez każdego szanującego się dżentelmena na Wyspach Brytyjskich. Gdy pierwsi klienci jeszcze nie zdążyli nacieszyć się nowym nabytkiem, specjalny odział Jaguar’a w lutym 1963 r. postanowił wypuścić na rynek wersję Lightweight E-Type w ramach projektu Special GT E-type.

Jag_LWE_Image_120814_16

Celem projektu było zbudowanie 18-stu aluminiowych, super lekkich Jaguarów, które miały nieźle namieszać na rynku motoryzacyjnym ale przede wszystkim w motosporcie. Tak też się stało, w krótkim okresie Jaguar Lightweight E-Type osiągnął światową sławę między innymi przez zwycięstwo Bob’a Jane’a w Australian GT Championship w 1963r.

Jag_LWE_Image_120814_20

Niestety, tylko dwanaście z osiemnastu egzemplarzy ujrzało światło dzienne, pozostałych sześciu nigdy nie zbudowano… Aż do dziś. W maju 2014r. brytyjski koncern ogłosił, że wznawia produkcję pozostałych sześciu niewyprodukowanych Jaguarów. Auta będą idealnym odzwierciedleniem ostatniego wypuszczonego modelu z roku 1964. Jak ich poprzednicy, zostaną złożone własnoręcznie przez najlepszych inżynierów w oryginalnym domu E-type’a, w Jaguar’s Browns Lane plant in Coventry w Anglii. Wszystkie auta posiadać będą homologację FIA na historyczne wyścigi samochodowe.

Jag_LWE_Image_120814_07

Cała karoseria jest wykonana z aluminium, które pozwoliło zredukować masę auta o 114kg. W E-type’ie nie znajdziemy zaawansowanej techniki klejenia ani nowoczesnych materiałów. Wszystko pozostaje takie jak było, jednym słowem pełen „old-school”.

Jag_LWE_Image_120814_03

Pod maskę trafi rzędowy 3.8-litrowy silnik opracowany na bazie motoru ze starego Jaguara XK120, taki sam, który napędzał C i D Types podczas pięciu zwycięstw w Le Mans w 1950r. Serducho generuje 340KM (253.5kW) oraz 380Nm, wszystko to napędzane na tylną oś przy wadze 1000kg… Chyba nie muszę nikogo uświadamiać jak to jeździ.

Jag_LWE_Image_120814_12

Jaguara Lightweight E-type w wersji prototypowej, tak zwany „Car Zero”, został już zbudowany, a 14 sierpnia pojawi się na największej światowej imprezie motoryzacyjnej samochodów klasycznych Pebble Beach Concours d’Elegance

Pozostaje pytanie: Ile to cudo będzie kosztować? Niestety nie odpowiem Wam na to pytanie ale jak się domyślacie, nie będzie tanio. Myślę, że te egzemplarze idealnie uzupełnią kolekcję największych światowych „dżentelmenów”.

Źródło: Jaguar

Michał Wardak

Student Politechniki Warszawskiej, pasjonat motoryzacji. Od dzieciństwa zainteresowany szybkimi autami.

Może Ci się również spodoba